Przypomniała mi się ta…

Przypomniała mi się ta motywacja Krawietza na Anfield… z Barceloną, co co wiesz Jürgen Klopp wyszedł gdzieś do ubikacji na 15 minut, tam kogoś spotkał w korytarzu i pozostał poza szatnią. No i chłopaki później opowiadają że Krawietz rozpisał Barcelonę i mówi: „Panowie… Barcelona…” – mówi – „Co ja Wam powiem… Mistrzowie Świata… Mistrzowie Hiszpanii… Busquets – doświadczenie, fenomenalna gra, prowadzenie piłki” – mówi – „…Prawa obrona… Sergi Roberto, no co Wam będę mówił… to jest, to jest” – mówi – „Panowie, to jest maszyna, to jest gościu, technika.” – mówi – „Środek obrony…” – tam wtedy był Pique – „Pique oczywiście Pique rozegranie, Vidal skała” – mówi – „Fabinho nawet do niego nie skacz bo nie ma, nie ma sensu. Lewa obrona, Jordi Alba, no przecież to jest” – mówi – „TGV jak on się rozpędzi to jedzie linia-linia” – mówi – „Z dorzutką” – mówi – „Messi? No panowie no co ja Wam no, no no nie ma, nie ma co podchodzić na dwa metry bo to jest ośmieszenie, z kanałem, przejście zewniakiem” – i tak mówi – „No z przodu… Suarez?” – mówi – „Suarez to nawet w ogóle nie próbujcie wychodzić łapać na spalonego bo nie ma szans.” I tak siedzą, wiesz, przybici, ja mówię no dobra za chwilę trzeba wyjść, 50 tysięcy Anfield. Wszedł Jürgen, do szatni, popatrzył na tablicę… i mówi – „Panowie, Barcelona… to jest przeszłość…” – mówi – „Busquets… przecież on już w ogóle bez zwrotności, bez zdrowia.” – mówi – „Pique, tylko wystarczy nacisnąć.” – mówi – „Vidal, no niby jest silny ale” – mówi – „Spokojnie spierasz się zanim wystawi rękę.” – mówi – „No Messi? No Messi jest dobry to trzeba na niego uważać.” I generalnie wszystko, dwie odprawy w 15 minut o tych samych piłkarzach.
#mecz #pilkanozna #pasta