Nie zależy mi na…

Nie zależy mi na mistrzostwie. Nawet odrobinkę będę się cieszył jeśli Legia go nie zdobędzie. Od 3 lat w tym klubie jest burdel i następuje potworna degeneracja – czas na reset. Już w zeszłym roku miałem straszny niesmak że po takiej chujni zostajemy mistrzem i udajemy że wszystko jest fajniutko. Ja bym wolał żeby nastąpiło jakieś trzęsienie ziemi i żeby Mioduski się opamiętał i oddał Legię komuś innemu. Ten człowiek to nieudacznik i podejmuje serię nietrafionych decyzji na każdym szczeblu. Niech sobie będzie właścicielem ale przecież na boga wcale nie musi być prezesem, i niech on sobie zda z tego sprawę jak najszybciej.

Dzisiejszy mecz był tylko potwierdzeniem mega chujni jaka się odbywa przy Łazienkowskiej. Prawdziwe dramaty odgrywają się latem. Dlatego najważniejszy cel to ratowanie współczynnika UEFA – to ostatni sezon kiedy będzie on wysoki i będzie można trafić na relatywnie słabszych przeciwników. Jeśli się nie uda awansować do pucharów to jesteśmy pogrzebani na lata i wszystko co udało się wypracować przez tyle lat przepadnie.

Co najlepsze jakoś to się od tego 2003 roku udawało że niemal w każdym sezonie była jakaś Polska drużyna która coś tam grała w pucharach. Jak Legia pogrzebie swój współczynnik to trzeba będzie teraz czekać na jakiś cud aby jakaś polska drużyna przebrnęła przez eliminacje. Patrząc na to jak sobie inne kluby radziły w poprzednich latach nie należałoby na to liczyć.

I niby jest beka z Lecha ale w Legii od lat w zasadzie odbywa się dokładnie ten sam kabaret.

#legia #ekstraklasa #pilkanozna