Nie lubię idei Superligi w…

Nie lubię idei Superligi w całej jej pomyśle i sensie. Amerykanizowanie piłki, zapewne już tylko sprzedawanie produktu, a nie żadna rywalizacja. Bo obecne puchary są jakie są, ale nie ograniczają szans absolutnie nikomu.

Mówiąc nawet nieco abstrakcyjnie to i zespół z naszej B klasy może zagrać w Lidze Europejskiej zdobywając Puchar Polski, a wygrywając LE zagrać w Lidze Mistrzów. To oczywiście żartobliwy przykład, ale pokazujący, że to mimo wszystko puchary europejskie i są dostępne dla każdej, nawet najmniejszej drużyny w Europie jeśli sportowo zasłuży.

Superliga będzie zamkniętym tworem w którym mieszanie będzie zapewne tylko początkowo, a ostatecznie zamknie się jak zawodowe ligi w Stanach.

Ja osobiście nie chcę widzieć takiej piłki. A jeszcze też trochę boli, bo Liga Mistrzów albo zniknie zupełnie, albo stanie się podrzędnym gównem. I wymazane zostaną powoli ze świadomości rekordy takich tuzów jak Ronaldo, Messi, czy nawet nasz Lewy. Ligowe rekordy i osiągnięcia również. W szybkim czasie czasie obecni idole staną się tylko przeszłością. I nie trzeba będzie na to tyle lat co przy Pele, czy Maradonie. Bardzo szybko zostaną zapomnieni, powstaną nowe statystyki i Superliga to wszystko zagarnie. Prawdopodobnie też ostatecznie odbierze estymę i wielkość turniejów międzypaństwowych. FIFA oczywiście o swoje będzie walczyć, ale jak się skonsoliduje 20 najbogatszych klubów w jednym miejscu i da zagrać każdy z każdym, odsadzając o lata świetlne finanse jakiekolwiek, to kluby staną już ostatecznie ponad wszelkimi reprezentacjami. I najprawdopodobniej zagranie gwiazdy z danego kraju będzie się wiązało z „łaską”, że jedzie.

Dlatego też jestem wielkim zwolennikiem łączenia lig, aby było ich mniej, ale miały więcej do powiedzenia wobec tych „wielce zasłużonych”. Tak jak chcą stworzyć ligę Beneluxu, tak i my w swoim kregu powinniśmy stworzyć wspólną najwyższą klasę rozgrywkową z Czechami, Słowakami i może Węgrami. Niestety nie po drodze nam z Ukrainą, a Łotwa/Litwa/Estonia powinny stworzyć sobie coś mniejszego z Finlandią i Szwecją. Łączenie najwyższych klas rozgrywkowych z różnych lig pozwoliłoby nieco wyrównać szanse, zwiększyć konkurencje i zapobiec tym durnym pomysłom, albo chociaż dać im konkurencję.

#pilkanozna