Czekam, czekam, czekam i już…

Czekam, czekam, czekam i już dłużej mi się nie chce. Najwyżej dodam trzeci wpis, z myślą zapewne o Mariuszu Lewandowskim. Na razie Dariusz Dudek i jego rezygnacja z funkcji trenera w Zagłębiu Sosnowiec.

Kolejno: pozycja, imię i nazwisko, nazwa klubu, data rozpoczęcia pracy w klubie, liczba dni przepracowanych w klubie, liczba meczów, liczba punktów i średnia punktów na mecz.

1. Marcin Brosz – Górnik Zabrze – 03.06.2016 – 857 dni – 48 meczów (82)* – 69 punktów (127)* – 1,44 (1,55)*.
2. Dominik Nowak – Miedź Legnica – 09.06.2017 – 486 dni – 11 meczów (45)* – 12 punktów (75)* – 1,09 (1,67)*
3. Ireneusz Mamrot – Jagiellonia Białystok – 15.06.2017 – 480 dni – 48 meczów – 87 punktów – 1,81
4. Gino Lettieri – Korona Kielce – 18.06.2017 – 477 dni – 48 meczów – 66 punktów – 1,38
5. Michał Probierz – Cracovia – 21.06.2017 – 474 dni – 48 meczów – 57 punktów – 1,19
6. Waldemar Fornalik – Piast Gliwice – 19.09.2017 – 384 dni – 39 meczów – 49 punktów – 1,26
7. Kosta Runjaić – Pogoń Szczecin – 06.11.2017 – 336 dni – 33 mecze – 49 punktów – 1,48
8. Mariusz Lewandowski – Zagłębie Lubin – 28.11.2017 – 314 dni – 31 meczów – 44 punkty – 1,42
9. Tadeusz Pawłowski – Śląsk Wrocław – 19.02.2018 – 231 dni – 25 meczów (111)** – 36 punktów (155)** – 1,44 (1,40)**
10. Piotr Stokowiec – Lechia Gdańsk – 05.03.2018 – 217 dni – 22 mecze – 33 punkty – 1,50
11. Ivan Djurdjević – Lech Poznań – 21.05.2018 – 140 dni – 11 meczów – 17 punktów – 1,55
12. Zbigniew Smółka – Arka Gdynia – 08.06.2018 – 122 dni – 11 meczów – 14 punktów – 1,27
13. Maciej Stolarczyk – Wisła Kraków – 18.06.2018 – 112 dni – 11 meczów – 20 punktów – 1,82
14. Ricardo Sa Pinto – Legia Warszawa – 13.08.2018 – 56 dni – 7 meczów – 14 punktów – 2,00
15. Kamil Zieleźnik – Wisła Płock – 07.10.2018 – 1 dzień – trener tymczasowy
16. wakat – Zagłębie Sosnowiec

* – trenerzy Brosz i Nowak pracowali w swoich klubach także w I lidze. Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek w I lidze i Ekstraklasie.
** – trener Pawłowski pracował w swoim klubie więcej niż jeden raz. Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek bez podziału na kadencje.

Koniec pracy Dudka w Sosnowcu niestety ma większy wpływ na powyższą listę niż zwolnienie Dźwigały z Wisły Płock. Wprawdzie w Ekstraklasie funkcjonował zaledwie od początku sezonu, ale drużynę przejął w sierpniu zeszłego roku. Ponad 13 miesięcy pracy to był 6. wynik wśród aktualnie pracujących trenerów. Normalnie nikt by pewnie na to nie spojrzał, ale w naszych warunkach to przyzwoity okres.

Gdy Dudek przejmował Zagłębie, zespół znajdował się o włos od strefy spadkowej. Jednak to był tak naprawdę początek sezonu. Prowadził ich przez niemal całe rozgrywki i na kolejkę przed końcem miał już pewny awans do Ekstraklasy z drugiego miejsca. Po awansie Zagłębie jest 15. w tabeli po 11 kolejkach, będąc lepszym od Cracovii tylko dzięki liczbie strzelonych bramek. W Pucharze Polski Dudek prowadził Zagłębie tylko w jednym meczu, bo w zeszłym sezonie zdążyli odpaść z tych rozgrywek jeszcze przed jego przyjściem. Teraz też miało to miejsce szybko, na etapie 1/32 finału z II-ligową Olimpią Grudziądz (0:0, karne 3:5).

Na poziomie Ekstraklasy, podobnie jak w przypadku Dźwigały, nie było dużo czasu, aby zdążyć Dudka zweryfikować. Tutaj jednak ewidentnie widać, że jego zespół odstaje personalnie i po prostu potrzebuje wzmocnień, aby móc skutecznie rywalizować w Ekstraklasie. O ile w grze ofensywnej wygląda to jeszcze nie najgorzej, to w defensywie popełniają bardzo dużo błędów i bez transferów nie widać nadziei na to, aby to poprawić.

Tu sytuacja jest o tyle nietypowa, że – przynajmniej według oficjalnych informacji – trener sam zrezygnował, a nie został zwolniony. Teoretycznie nie tak dawno coś takiego już miało miejsce, ale odbyło się to w związku z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka w reprezentacji. Połączenie obu sytuacji natomiast wydarzyło się dwa lata temu, kiedy Jacek Magiera odchodził z Zagłębia do Legii.

Doliczając okres w I lidze, Dudek był najdłużej pracującym trenerem Zagłębia wśród tych, którzy prowadzili je w Ekstraklasie w XXI wieku. Licząc bilans z samej Ekstraklasy pod względem dni najlepszy by nie był, ale z 11 meczami zrównuje się z Jerzym Kowalikiem. Ostatni trener, który w Zagłębiu zaliczył więcej niż 11 meczów w Ekstraklasie, to Zbigniew Myga w sezonie 1991/92.

W tym sezonie pracę straciło trzech trenerów i wszyscy byli debiutantami w Ekstraklasie. O dziwo, podobna sytuacja miała miejsce wcale nie tak dawno temu. Latem/jesienią 2014 roku pracę tracili kolejno Mariusz Rumak, Jorge Paixao i Quim Machado (nie licząc tymczasowego Krzysztofa Chrobaka w Lechu). Jest to jednak nieco naciągane, jako że Rumak debiutował już w 2012, a z Lechem pożegnał się po 2,5 roku. Teraz Klafurić prowadził Legię cztery miesiące, Dźwigała – 2,5, a Dudek – ponad 13, z czego większość w I lidze.

Kolejny wątek: kiedy zdarzyło się, że beniaminek tak szybko pożegnał się z trenerem? Bałem się, że nie znajdę, ale przypomniałem sobie zamieszanie z trenerami w ŁKS-ie w sezonie 2011/12. Zaczynał Andrzej Pyrdoł, ale poprowadził ich tylko w jednym meczu, potem przez cztery spotkania Dariusz Bratkowski, a już od początku września Michał Probierz. A przecież potem był w jednym meczu Tomasz Wieszczycki, w końcówce jesieni Ryszard Tarasiewicz, a całą wiosnę Piotr Świerczewski, który formalnie tym trenerem nie był. Przy innej okazji może posprawdzam, ale to chyba był rekord ligi.

Niestety słynna średnia dni w Ekstraklasie spadła do 293. Teraz w pierwszej ósemce są Runjaić i Lewandowski, którzy muszą wytrwać do listopada, aby mieć rok pracy w swoich klubach. O ile w Pogoni nie powinno być problemu, to w Zagłębiu jest trochę inaczej. Doszliśmy też do momentu, w którym połowa trenerów zaczęła swoją pracę już w 2018 roku (licząc tych w Wiśle i Zagłębiu, którzy jeszcze nie zaczęli, ale zaraz zaczną). Zmniejszyło się też grono trenerów, którzy mają za sobą pełen przepracowany sezon w swoim klubie – jest ich obecnie tylko pięciu, z czego czterech osiągnęło to w Ekstraklasie.

Trochę można obawiać się tego, co dalej. Rok temu wyglądało to podobnie – pierwszy został zwolniony trener Legii, a po nim, w odstępie jednego dnia, trener numer dwa i trzy. Nie brakuje kolejnych kandydatów, ale nie ma meczów, więc mam dużo czasu, mogą lecieć nawet codziennie. Choć wtedy to naprawdę byłby dramat.

Znowu zabraknie tabeli z 90minut.pl za Ekstraklasę, ale w zamian dam tę z I ligi za 30 kolejek pracy Dariusza Dudka. W tym okresie Zagłębie zdobyło najwięcej punktów wraz z Miedzią Legnica. Nie jest to idealna średnia, również w I lidze najlepsze zespoły nie były w stanie osiągnąć dwóch punktów na mecz. Awans Zagłębia był jednak sporym zaskoczeniem i pewnie też wynikiem ponad stan. Teraz Dudek zostaje tego ofiarą, choć wygląda na to, że dobrowolnie. Mnie osobiście dziwi ta decyzja, ale może nie ma nadziei na to, że uda się wzmocnić zespół zimą? Bo z obecnym składem naprawdę trudno mieć nadzieję na utrzymanie. Jest to oczywiście możliwe, ale moim zdaniem bardzo trudne do zrealizowania.

#ekstraklasa #pilkanozna #trenerzywekstraklasie