– Bardzo proszę,…

– Bardzo proszę, przedstawiciel Ekstraklasy.

– Panie Prezesie, bo tu pada takie pytanie, ponieważ polską ligę mocno krytykuje się za dziadostwo, złe zarządzanie zespołami, przepłacanie graczy i tym podobne.Tej zimy było takie badanie: Który zespół ma w końcu największe szanse na zagranie w europejskich pucharach? Pierwsze miejsce – Legia, drugie miejsce – Lech, trzecie – Piast Gliwice, tam…

– A nie było Lechii Gdańsk przypadkiem?

– Nie, nie było Lechii.

– Nie było Lechii – popatrz pan! No to może robiono po finale Pucharu Polski…

– No więc była, ale nie była w pierwszej trójce, panie Prezesie! Wracając do meritum, w naszej lidze funkcjonuje, jak to pan nazywa, to tragiczne rozluźnienie norm. Trzech na stu piłkarzy tylko nie popiera reform zaproponowanych przez UEFA – to chyba nie jest tak dużo, prawda? Może jednak idźmy tą drogą, a nie że 3 zmiany w meczu, bo pan kiedyś grał dwa mecze w dni, co jest tragedią jakąś okrutną…

– Proszę pana, spośród dwóch klubów, z których jeden trzyma się żelaznych zasad budżetowych, organizacyjnych a drugi uskutecznia płacenie 120 tysięcy złotych miesięcznie Vejinoviciowi czy Serrarensowi, ci pierwsi mają w życiu trudniej, ale oni zwyciężają. Bo widzi pan, celem klubu, nie jest tylko przyciąganie kibiców na stadion.

– A co?

– To ja przepraszam, nie będę zastępował panu mejwenów. Kibice mają swoje przekonania, mają swoje oprawy, mają swoje race i za to się biją na autostradach i umierają, a pan chce tylko żreć kiełbasę! To niech pan żre i tyje dalej…

– Mam nadzieję, że będę miał gdzie się jeść i tyć, panie Prezesie!

– Proszę pana, jak powiedział wybitny selekcjoner reprezentacji Władysław Jerzy Engel: „Pierwsze 15 minut perfekt! Perfekt! A potem coś siadło”.

– Super!

– Kibice najlepiej to by chcieli tylko robić oprawy ze świnią, co roku grać w Lidze Mistrzów i trąbić o tym by ludzie ich chwalili. Dla nich nie powinno być miejsca na stadionie. Wie pan co, przykro mi, ale dobre wychowanie tutaj musi zastąpić faktografia: no polska liga nie jest normalną ligą.

– Panie Prezesie, odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy, nie jest pan… Jest pan któryś raz u nas już w programie, ale pierwszy raz widzę pana wyprowadzonego z równowagi.

– Ja nie jestem wyprowadzony z równowagi, proszę pana, tylko usiłowałem podkreślić dobitnie, że mnie brzydzą tego typu poglądy, że najważniejsze to za wszelką cenę wypełnić stadion do ostatniego miejsca. Niestety celem klubów nie jest tylko zmontowanie fajnego filmiku promocyjnego, celem klubów nie jest prowadzenie konta na Twitterze… Mnie uczono, za komuny to było, ale mnie uczono, że „jeśli nie możesz wywalczyć awansu to go kup”, a was się uczy: ligę trzeba zreformować – tfu!

#ekstraklasa #pilkanozna #pasta