57/100 Piotr Stokowiec jest…

57/100

Piotr Stokowiec jest trenerem jedenastki przegrywu rundy jesiennej Ekstraklasy 2019/20. Bardzo chciałem to napisać. A skoro to już mamy z głowy, to kontynuujemy serię plebiscytów, rozstrzyganych przez członków znanej i lubianej kapituły. Ostatnie dwa dni wyróżnialiśmy „naj” jedenastki, dziś przyszła pora by przedrostek „naj” postawić przed nazwiskami poszczególnych piłkarzy. Najlepsi i najgorsi. Najmądrzejsi i najgłupsi. Szanowni państwo, oto wybory e k s p e r t ó w:

NAJLEPSZY BOMBELEK RUNDY:
Na to, by do stacji Wyróżniający Się Zawodnicy Ekstraklasy dojechał pociąg zwany PATRYK KLIMALA trzeba było trochę poczekać, ale teraz, gdy w końcu to zrobił, wątpliwe jest to, czy na tej stacji w ogóle się zatrzyma, czy popędzi dalej w kierunku zachodnim. Młody napastnik Jagiellonii w tym sezonie zanotował już siedem trafień i jest pewnym punktem w składzie Białostoczan, co przed sezonem wcale nie wydawało się takie oczywiste, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że do rywalizacji Klimala dostał najlepszego strzelca w historii ligi serbskiej (do niego też dojdziemy, nie martwcie się). Teraz to jednak były napastnik chociażby Lechii Dzierżoniów jest pierwszym wyborem na „dziewiątce” trenera Rafała Grzyba i zapewne pozostanie nim także pod kolejnym trenerem „Jagi”. No, chyba że do tego czasu zdąży odejść.

NAJGORSZY BOMBELEK RUNDY:
Wiecie jak to jest mieć młodego, związanego z klubem od dziecka, grającego w młodzieżowych reprezentacjach środkowego obrońcę, który zapewnia solidność formacji defensywnej i w najbliższym czasie da na sobie zarobić za sprawą lukratywnego dealu z zachodnim klubem? Nie? No ŁKS też nie, bo opis powyżej na pewno nie należy do JANA SOBOCIŃSKIEGO. O nim i jego boiskowych wyczynach @Bartoni wspominał już we wczorajszej okejce, więc nie będę się na jego temat specjalnie rozpisywał. Jest słaby. I tyle.

NAJLEPSZY EMERYT RUNDY:
Chodzą słuchy, że LUBOMIR GULDAN dostał od Martina Scorsese ofertę roli Franka Sheerana w „Irlandczyku”, ale ostatecznie musiał nominowanemu do Oscara reżyserowi grzecznie odmówić. Dlaczego? Na pewno nie przez wiek, bo od 76-letniego De Niro wiele nie odstaje. Z pewnością nie chodziło też o brak umiejętności, bo Lubo w roli kompetentnego, skupionego na swojej pracy gościa od czarnej roboty nie musiałby nawet grać. Guldan to jednak jest człowiek wielkiej klasy i wiedział, że najważniejsze jest dobro jego klubu, dlatego wolał skupić się na treningach, co – jak widać w obecnym sezonie – opłaciło mu się. Słowak nieprzerwanie od 2013 jest profesorem linii defensywnej Zagłębia Lubin i, choć przez wiek stracił trochę na mobilności, swoim doświadczeniem i boiskową inteligencją w całości to nadrabia.

NAJGORSZY EMERYT RUNDY:
MARCIN WASILEWSKI trzy lata temu grał w Mistrzu Anglii. Tak, naprawdę.

NAJLEPSZY TRANSFER RUNDY:
PAWEŁ WSZOŁEK zameldował się ponownie w Ekstraklasie stosunkowo późno, bo dopiero w połowie września podpisał kontrakt z Legią Warszawa. Miał więc okazję zagrać w tylko dziesięciu z dwudziestu meczów rozegranych przez „Wojskowych” w tym sezonie ligowym. Jego wpływ na drużynę podopiecznych Aleksandara Vukovicia w tym czasie okazał się jednak ogromny, bowiem w tych spotkaniach miał bezpośredni udział przy aż dziewięciu golach, co daje jedną z lepszych tego typu statystyk w lidze. Możemy być pewni, że ma przed sobą jeszcze wiele do pokazania, a upragniony wyjazd na Euro 2020 stoi dla niego otworem.

NAJGORSZY TRANSFER RUNDY:
Gdy słyszysz „Najlepszy strzelec w historii ligi serbskiej” odnosisz wrażenie, że w porównaniu do napastników Ekstraklasy gość powinien wyglądać jak owoc tajnego projektu naukowego mającego na celu wychowanie idealnej kopii brazylijskiego Ronaldo. Jak pokazuje jednak OGNJEN MUDRINSKI, wpisy w CV nie grają i każdego w piłce obowiązują takie same reguły – dobrzy piłkarze grają, słabi nie. Serb zalicza się do tego drugiego grona i dlatego też teraz w Jadze stanowi rezerwową opcję dla omawianego wcześniej Patryka Klimali.

NAJWIĘKSZY DEBIL RUNDY:
Kapituła była w tym przypadku jednogłośna. ŻARKO UDOVICIĆ najpierw wyłapał czerwoną kartkę za jawną próbę zakończenia kariery Jana Grzesika w pierwszej kolejce sezonu, za co został zdyskwalifikowany na cztery mecze. Potem zaś w meczu derbowym z Arką Gdynia pokazał swój doskonały umysł strategiczny – nikt nie spodziewał się bowiem tak nieszablonowego zagrania jakim było totalnie niepotrzebne naruszenie nietykalności cielesnej sędziego. I cyk, kolejne dwa miesiące gry z głowy, pora na CS’a.

NAJLEPSZA MORDA RUNDY:
Każdy z nas chciałby mieć takiego ziomka jak GERARD BADIA. Skromny, sympatyczny, lojalny, kompetentny. Kapitan z prawdziwego zdarzenia, który przeszedł z Piastem drogę od widma spadku aż po mistrzostwo Polski.

NAJLEPSZY MECZ RUNDY:
Jeśli zawiodły Was nowe Gwiezdne Wojny, to z epickich oper kosmicznych polecamy obejrzenie powtórki Derbów Dolnego Śląska pomiędzy Śląskiem Wrocław a Zagłębiem Lubin, zakończonych wynikiem 4:4. Tam było wszystko. Szalone ilości bramek, efekty specjalne, zwroty akcji, napastnik-talizman, niedziałająca transmisja Canal+, debiut trenerski, taniec, śpiew, płacz, kręcenie filmu Patryka Vegi. Absolutnie niezapomniane przeżycie.

NAJGORSZY MECZ RUNDY:
̶W̶i̶s̶ł̶a̶ ̶P̶ł̶o̶c̶k̶ ̶0̶-̶0̶ ̶C̶r̶a̶c̶o̶v̶i̶a̶ najlepiej dla wszystkich będzie, jeśli udamy, że tego meczu nigdy nie było

Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna