53/100 Co za dzień z…

53/100

Co za dzień z Ekstraklasą.

W tej kolejce piłkarze chyba postanowili pobić jakiś kartkowy rekord. 20 żółtych kartek i 4 czerwone w 5 meczach. Zawodnicy Korony Kielce zrobili z wykartkowania się element taktyki. W zeszłym tygodniu mimo gry w osłabieniu przez całą połowę udało się Scyzorykom wygrać z mającą mistrzowskie aspiracje Cracovią. Dzisiaj Koroniarze dostali czerwoną kartkę jeszcze szybciej, bo już w 10 minucie. Efekt? 1-0 z również mającą ambicje na coś większego Pogonią Szczecin. Tym samym Korona ma bardzo duże szanse na przezimowanie poza strefą spadkową co byłoby ogromnym sukcesem patrząc na to, jak ten sezon się dotychczas układał.

W drugim meczu granym o godzinie 18 (co za barbarzyństwo, żeby 2 mecze grać o tej samej porze :/) Cracovia chciała zrehabilitować się swoim kibicom za zeszłotygodniową wpadkę. Udało jej się to bardzo dobrze, bo wygrała 2-0 i zimę spędzi na miejscu. Michał Probierz ma teraz naprawdę dużo czasu, żeby przemyśleć sobie co trzeba zmienić, by po rozegraniu Pucharu Maja to Cracovia była na 1 miejscu.

A nie Legia, która mimo tego, że tragicznie zaczęła ten sezon, a kibice bardzo długo nie mieli zaufania do Vukovicia (bo do kudłatego prezesa nie mają chyba wciąż?), to Święta spędzi w najlepszych humorach. Najwięcej strzelająca, ale przede wszystkim najlepiej punktująca drużyna naszej Ekstraklasy. Jedyna, która zdobywa średnio więcej niż 2pkt/mecz. I chyba największe zasługi ma tu jednak trener, który znalazł w końcu preferowane ustawienie, a w niektórych meczach tej rundy Legia wyglądała jak hegemon. Do tego dochodzą też dobre transfery, zdolna młodzież, no i napastnik, który umie strzelać gole. Dzisiaj Legioniści może nie mieli jakiejś miażdżącej przewagi, ale pokonali Zagłębie Lubin i pokazali, że umieją wygrywać mecze, które inne drużyny mogłyby skończyć z jednym punktem. Od 6.10 Legia wygrała 10/11 meczów. Jest to statystyka, która robi wrażenie.

Właśnie tak brzmiałby ten akapit gdyby nie to, że Legia dała radę zjebać ten mecz xD No i wprawdzie przezimuje na 1 miejscu, ale co z tego skoro czuje na plecach oddech Pogoni i Cracovii? I brawa dla Zagłębia. Mogli się poddać po bramce na 0-1 (zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnie mecze), a jednak gonili, gonili i dogonili. Brawa dla młodziutkiego Białka, który dał sygnał do ataku swoją główką i dla Bohara, który obecnie jest jednym z najlepszych skrzydłowych w naszej lidze. Legii się to zwycięstwo zwyczajnie nie należało.

Jutro za to ostatni dzień z naszą kochaną Ekstraklasunią przed trwającą ponad miesiąc przerwą. Lechia Gdańsk spróbuje pokonać Raków Częstochowa i w następstwie tego wskoczyć na 5 miejsce. Jeżeli jej się to uda, to zaraz okazję do wyprzedzenia jej dostanie Piast Gliwice, który spróbuje na wyjeździe pokonać Wisłę Płock. Płocczanie nie wygrali meczu od 27.10. Piast może nie jest w formie mistrzowskiej, ale raczej nie powinien mieć problemów z drużyną, która ostatnio prawie nie strzela bramek.
Ostatni mecz w tym roku to bardzo ważne spotkanie dla Górnika Zabrze. Jeżeli zespół Marcina Brosza pokona Jagiellonię, to zimę spędzi na 12 miejscu, a nie 14. Jeżeli Jagiellonia wygra ten mecz, to przy odpowiednim ułożeniu się pozostałych wyników sama może awansować na 5 miejsce. Byłoby to jednak dość dobre zakończenie słabego roku.

Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna