Legia Warszawa pod wodzą…

Legia Warszawa pod wodzą Czesława Michniewicza osiąga świetne wyniki w Lidze Europy. Należy zadać jednak pytanie dlaczego klub Dariusza Mioduskiego tak słabo radzi sobie w Ekstraklasie.
#mecz #weszlo #kanalbekowy #kanalsportowy #pilkanozna

Mirki wyobraźcie sobie, co…

Mirki wyobraźcie sobie, co ten biało-zielony walec zrobiłby z Leicester ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lechia Gdańsk wygrywa 3-1 po fantastycznym i niemalże bezbłędnym meczu, w którym spokojnie mogłaby wygrać wyżej. Gdybym napisał, że dawno tak Lechia nie grała, to bym skłamał, bo ostatnio z Łęczną było tak samo ( ͡° ͜ʖ ͡°), więc napiszę inaczej. Lechia dawno nie zagrała tak dominująco i przekonująco z rywalem pokroju Legii. Ostatni taki mecz to chyba pierwsze spotkanie z Broendby, ale z tą różnicą, że Broendby też wtedy atakowało, a Legia wyglądała dziś na tle Lechistów niczym Arka Gdynia. Warszawiacy od początku byli wystraszeni i w przebiegu meczu zostali wręcz zmieceni z murawy. Jedyny strzelony przez Legię gol wziął się z rzutu karnego, z którego słusznością nie będę dyskutować, choć wydawał się dość miękki.

Gajos? Zrobił się z niego jeden z najlepszych pomocników Ekstraklasy, ostatnie kilka tygodni (od meczu z Radomiakiem) to spokojnie jego najlepszy czas w Lechii. Cały środek pola dzisiaj Legię zabiegał niesamowicie. Asekuracja w obronie? To był dziś spokojnie poziom z sezonu, w którym Stoki wywalczał Puchar Polski i 3 miejsce w ESA, ale z dołożonym do tego ofensywnym polotem. Liczyłem na to, że w tym meczu trener Kaczmarek zostanie niejako sprawdzony, bo grając z najlepszą drużyną ligi może nie być tak łatwo jak z Łęczną, czy rozbitą Jagiellonią, ale Legia pokazała dzisiaj tyle co wówczas tamte drużyny, więc przynajmniej ten test Kaczmarek zaliczył celująco.

Nie wiem co mogę więcej napisać. Każdy dzisiaj zagrał na swoim najwyższym poziomie. Durmus był motorem napędowym co drugiej akcji, Conrado biegał od linii do linii i jego 2 ostatnie mecze to majstersztyk, Kubicki zasadził gola z 30 metrów i co chwila przecinał obronę Legii prostopadłymi piłkami, Zwolak strzelił kolejną bramkę, a mógł co najmniej jeszcze jedną, Nalepa i Maloca powoli robią się duetem tak stabilnym jak był Nalepa z Augustynem, a do tego grają młodzi, zdolni i lokalni, czyli Mateusz Żukowski i Kacper Sezonienko, którzy poziomu zdecydowanie nie zaniżają.

Narzekanie na rzut karny w końcówce, czy jakieś za słabe podanie do Dusana, które mogło się skończyć bramką, gdyby nie jego przytomna reakcja, byłoby przesadnym czepialstwem.

Czapki z głów panowie, bo dzisiejszym meczem na pewno zachęciliście to niecałe 24 000 kibiców do ponownego przyjścia na stadion. Słowko zresztą o atmosferze, bo ta była fantastyczna. 90 minut ciągłęgo dopingu i wypełnione dolne sektory stadionu po prostu robią wrażenie. Kilka takich meczów i może staną się te obrazki normalnością.

Oceny:
Dusan Kuciak: 7/10
Conrado: 8/10
Maloca: 7/10
Nalepa: 7+/10
Żukowski: 7/10
Gajos: 9/10
Kubicki: 8/10
Durmus: 8+/10
Paixao: 7+/10
Zwoliński: 7+/10
Sezonienko: 7+/10

Zmiennicy:
Diabate: 5+/10
Makowski: 5+/10
Pietrzak: 6/10
Kopacz: za krótko

Trener Tomasz Kaczmarek: 10/10

#lechia #ekstraklasa #pilkanozna